Stabilny tułów na rowerze cz.1

Stabilny tułów na rowerze działa jak blokada skoku w amortyzatorze – nie tracisz energii na zbędny ruch, przekładasz więcej energii na napęd.

 

Coraz więcej kolarzy poszukuje sposobu na zwiększenie mocy. Jest to spowodowane chęcią bycia szybszym, częstszym rywalizowaniem, dążeniem do samodoskonalenia. Nowoczesny sprzęt co roku staje się lżejszy, przy zachowanej lub poprawionej sztywności. Fizyka wyjaśnia dlaczego z mniejszą masą zużyjemy mniej energii na podjeździe, fizyka tłumaczy dlaczego sztywna konstrukcja ramy, kół, mechanizmu ,korbowego, butów sprawi, że więcej energii przejdzie na oponę i dzięki tarciu przepchnie nas szybciej do przodu. Ta sama fizyka tłumaczy zjawiska biomechaniczne ruchu. Praca mięśni co roku też może się poprawiać i gwarantować lepsze przełożenie mocy na napęd. Wystarczy o kilka procent mądrzejszy trening. Wyobraźcie sobie, że biodra z kośćmi udowymi są jak oś suportu z ramionami korby. Muszą być osadzone w „ramie”-czyli naszym tułowiu, za którego sztywność nie odpowiada rodzaj użytego karbonu tylko mięśnie, które trzymają całą konstrukcję.

 

Trening powinien stymulować układ nerwowy – tylko układ nerwowy potrafi uruchomić mięśnie w odpowiedniej sekwencji i w odpowiedniej funkcji (stabilizującej). Zatem w treningu celem powinno być wzmocnienie mięśni w funkcji stabilizującej.

 

Analogia jest prosta- czy poprzez wzmocnienie mięśni ręki i nadgarstka nauczyliście się pisać? – nie sądzę. Myślę, że pisząc nauczyliście wykorzystywać mięśnie, które na ręku już były. Zatem poproszę praworęcznych o złapanie długopisu w lewą rękę i leworęcznych w prawą rękę i napiszcie swoje imię! Łatwo poszło? Mamy takie same mięśnie jak w dominującej ręce, ale z ich wykorzystaniem jest już inaczej. No to teraz to samo z tułowiem wszyscy mamy tam mięśnie, każdy ma mocne mięśnie pleców, bo potrafi się schylić i wyprostować, każdy ma mięśnie brzucha bo potrafi podnieść się z łóżka, chodzić, kopnąć piłkę i rzucić kamieniem. Ale nie każdy ma na tyle sprawny układ nerwowy, by kontrolować te mięśnie, tak jak przy pisaniu dominującą ręką. Badania australijskich naukowców (Hodges i Richardson) potwierdziły, że 90% pacjentów z bolesnym odcinkiem lędźwiowym ma wybitne słabą kontrolę nerwowo-mięśniową tułowia. Ci sami badacze wykorzystują trening rehabilitacyjny do pracy ze sportowcami w celu zwiększenia potencjału ruchowego.

 

Wracając jednak do mocy! Mając POWER możemy szybciej jechać, jeśli mamy ból pleców, kolan, biodra, nasz organizm nie pozwoli wyzwolić powera jakiego byśmy oczekiwali.

 

Warto zatem zadbać przed sezonem, w okresie przejściowym, w dniach regeneracji okresu startowego o nauczenie lub kontrolne przypomnienie naszym mięśniom tułowia jak się prawidłowo włączać.

Już wkrótce ciąg dalszy z praktycznymi wskazówkami!

 

©VeloLAB 2010 - 2019